>Księga<

Looknij
Wpisz się

>Kontakt<

GG: 2954275
Mail: szlachcica1@wp.pl

>Zdjęcia<

Moje! :D
A takie tam... :p
It's just me :)


>Archiwum<

2009
luty
2008
kwiecień
luty
2007
grudzień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec

>Linki<

Inne
Paulo Coelho
United Nations Population Fund
Arabia.pl
Viva!

Blogi
Me & Dżem
Dżem
Żanuś
Szczerzyk
Bibi

Zir





Design by >Me<
Powered by blog.pl






...
Piękny początek. Aż ciężko było uwierzyć.
Dokładnie tak, jak chciałam.
Tylko ten jeden mały szczegół...A jak wiele zmienia.

Bo tym razem miało być inaczej.

Przemyślana decyzja. Czasem po prostu trzeba odpuścić.
Nadal jest obok. Ale jednak to nie to samo.
Bo ja nie potrafię ot tak zapomnieć, odciąć się raz na zawsze i nie tęsknić do tego, co było.
Dużo łatwiej byłoby znienawidzić. Tylko żeby jeszcze był do tego chociaż jeden dobry powód...

Każdego dnia udawać, że wszystko jest ok, mówić sobie, że to była słuszna decyzja.
Gdyby tylko po paru sekundach nie pytać się, czy aby na pewno...
2009-02-19 00:23:18 skomentuj (1)

One good reason to believe in justice
16.04.2008

Pół godziny na sali sądowej. Wiedziałam o wszystkim, a jednak ciężko było patrzeć na niego, jak próbuje się uchylić od jakiejkolwiek odpowiedzialności, ignorować ten wzrok pełen zaskoczenia, bólu i litości ze strony jego rodziców, słuchać wywodów o tym 'co by było, gdyby'...
Bo nawet gdyby jechał 10km/h mniej, to by do tego nie doszło. Jakby można było najzwyczajniej w świecie cofnąć czas i pozmieniać wszystkie fakty. Jaki to ma sens?
Bo on ma żonę i kilkumiesięczne dziecko i chce być uniewinniony. Tylko dlaczego on, zabierając mi matkę, miałby nie ponieść konsekwencji?

Byłam pewna, że jestem w stanie to znieść, żałowałam, że mnie nie było na poprzednich rozprawach...
Może o te pół godziny za długo. A może to mu pomogło wreszcie zrozumieć, co zrobił.

Przynajmniej jeden powód, żeby nie zwątpić w polskie sądy.
2008-04-28 23:45:04 skomentuj (1)

Sometimes goodbye's the only way...
Ostatnio gdzieś przeczytałam, żeby się poważnie zastanowić nad sensem swoich znajomości. Zdecydować, które należy podtrzymać, które odnowić, a których nie ma po co dalej ciągnąć. Dziwny zbieg okoliczności...Dużo o tym wcześniej myślałam, ale...jak można ot tak po prostu to zakończyć? A jednak. Wystarczy trochę zdecydowania.
Zbyt dużo rozczarowań, różnic zdań, dwuznaczności, nieporozumień.

'Thanks for the memories, even though they weren't so great'.

Wcale nie taki happy end. W końcu nie każda bajka dobrze się kończy.
2008-02-03 00:13:34 skomentuj (2)